Meksyk, Playa Del Carmen

3 grudnia 2008

Playa Del Carmen… okreslana jest Ibiza Meksyku. Podobno najlepsze imprezy na calej Riviera Maya. Oprocz dobrego miejsca imprezowego jest tez wygodna baza do nurkowania w kolejnych pobliskich cenotach. Znajdujemy bardzo fajny hostel prowadzony przez Koreanczykow. Hostel ogolnie kojarzy sie z dormitoriami, a tu mile zaskoczenie dostajemy dwupokojowy apartament z wyjsciem wprost na wielki taras z basenem i barem !!! prawie tylko dla nas, poniewaz oprocz gospodarzy nie ma specjalnie duzo gosci. Zaprzyjazniamy sie z wlascicielem i jego koreanskimi przyjaciolmi wspolnie imprezujac. Zatrudniony jest takze specjalny DJ, ktory od rana miksuje nam muzyke na zywo. Kiedy pytamy wlasciciela po co mu DJ, gdy w promieniu 500m znajduje sie kikadziesiat barow z muzyka, dyskotek i innych knajp – odpowiada, ze wszyscy maja wlasnego DJa, wiec on tez musi miec… wiec i my mamy wlasnego Dja…

Innym duzym plusem, sa ceny w „naszym” barze. Piwo male 15pesos (13pesos=1$), a Jack Daniels 25pesos. Dla porownania ceny w innych miejscach rozrywkowych: piwo 25-50, Whysky 60-120. Aaaa zapomnial bym o tych co lubia w sklepie kupowac…piwo 1ltr z 12pesos, a najtanszy rum 1ltr 40 pesos. No ale trzeba jeszcze wyniesc stol na dach, bo w sklepie nie pozwola pic, no i zeby nie starszyc za bardzo miejscowych. Tak wiec Meksyk dla podrozujacych roznymi standardami jest bardzo przyjazny.

Glownym naszym zajeciem jest jednak nurkowanie w cenotach, JB odkryl w sobie powolanie do nurkowania jaskiniowego i kiedy reszta ekipy postanawia dzien spedzic na plazy on dzielnie walczy sam z haloklinami i innymi podziemnymi stworami. Ogolnie to podczas calej ekspedycji doliczymy sie prawie 30 nurkow w roznych miejscach.

Czy musze cos pisac o plazach? Domyslcie sie jak jest. Aaaa na przyklad wczoraj obchodzilismy Mikolaja na plazy…tak sie nam tu podoba, ze juz nigdzie dalej sie nie wybieramy. Ostatnie dni spedzamy na calkowitym i absolutnym wypoczynku !!!

Zostaw odpowiedź